Zapach domu jest tak samo ważny, jak jego wystrój. Bo dom to nie tylko ściany, podłogi i meble. Oprócz odpowiednich dodatków, to właśnie zapach buduje klimat wnętrza. W moim domu każde pomieszczenie pachnie inaczej. Kombinacja tych zapachów tworzy dom przez wielkie „D” i jego niezapomnianą atmosferę.

 

Moja kuchnia pachnie…

 

Znam ludzi, którzy wydali na urządzenie kuchni ogromne pieniądze, by potem jej nieużywać. W mojej kuchni zawsze pysznie pachnie. Pysznie, ponieważ ciągle się coś smakowitego przyrządza. Ostatnio jest to przeważnie zapach domowego chleba, według przepisu uzyskanego od sąsiadki. Lubię też pieczonego kurczaka, jego rozchodzący się z piekarnika zapach zdecydowanie wzmaga pracę ślinianek… :)

 

Mój salon pachnie…

 

Salon to najmniej używane przeze mnie pomieszczenie. Nie oglądam telewizji, więc jest to właściwie miejsce tylko do przyjmowania gości. Wtedy najczęściej czuć słodki zapach ciasta i świeżo zaparzonej kawy. W salonie zdarza mi się też prasować. Do prasowania używam aromatyzowanej wody w sprayu i wtedy w całym pokoju czuć woń melona. Do otwartego salonu wkrada się też z przedpokoju zapach białych kwiatów odświeżacza do kontaktu Air Wick.

 

Moja sypialnia pachnie…

 

Kiedy myślę o sypialni, to od razu czuję świeżo wypraną pościel. Zapach jest szczególnie wyczuwalny, kiedy kładę głowę na poduszkę. Dla relaksu palę też świece zapachowe, ostatnio upodobałam sobie świecę Urban Apothecary Velvet Peony (poza tym jej czarno-biała kolorystyka pasuje mi do wystroju). Za sypialniany uważam też zapach oleju kokosowego, którego Tomek używa, gdy robi mi masaż pleców, czy stóp.

 

Moja łazienka pachnie…

 

Łazienka zawsze kojarzy mi się z zapachem pasty do zębów, świeżym i miętowym. Kiedy biorę prysznic czuję cudownie egzotyczny zapach mojego ukochanego szamponu Alterra Granat+Aloes, chwilę później obezwładnia mnie bananowość odżywki do włosów Kallos (pisałam o niej TU), do której ostatnio wróćiłam. Gdy mam czas na kąpiel w wannie, to dosypuję do wody pudru Organique i wtedy cała łazienka pachnie magnolią…

 

A dla Ciebie, jak ważny jest zapach domu?

 

Buziaki,

Polub, bo warto :)