Płaskie buty są wygodne i praktyczne. ALE! Ale nie robią z nami tego, co wysokie obcasy. A robią one wiele! Wysmuklają całą sylwetkę. Sprawiają, że nogi wyglądają milion razy ponętniej, a my czujemy się superkobieco i seksownie. Oto 9 kroków, po których bez problemu wytrzymuję w szpilkach całą noc.

1. Przyzwyczajaj się stopniowo. Jeśli do tej pory wybierałaś płaskie obuwie, to zacznij od 2-3 centymetrowych obcasów. Tak zwane „kaczuszki” ułatwią przejście do wyższych. Następnie opanuj obcasy 5-6 centymetrów, potem 7-8 i tak dalej.

 

2. Znajdź swoją maksymalną wysokość obcasa. Im większa stopa, tym wyższy obcas można nosić. Dlaczego? Im większy kąt między stopą a obcasem, tym mniejszy nacisk na przodostopie. Dla mnie maksimum to 9 cm (noszę rozmiar 36).

 

3. Zacznij od klockowych obcasów. Są najstabilniejsze i pozwalają przerzucić większy ciężar na pięty. Następnie przerzuć się na smuklejszy słupek. Kiedy i na nim poczujesz się pewnie, możesz przejść do szpilek.

wysokie obcasy

4. Wybieraj buty z dobrej jakości skóry. Wysokiej jakości skóra naturalna jest miękka i ułoży się do stopy. Odradzam skórę lakierowaną – jest twardsza/sztywniejsza. Polecam buty Eva Minge – wczoraj przetańczyłam w nich całe wesele.

 

5. Wybieraj buty szersze w przedniej części. Ściśnięcie palców pogłębia dyskomfort, natomiast jeśli mają więcej miejsca, to stopie łatwiej rozłożyć ciężar. Na przykład na Asos można kupić buty „wide fit” – o pół centymetra szersze od zwykłych.

 

6. Ćwicz mięśnie nóg. A najlepiej całe ciało. Chodzenie w szpilkach jest trochę jak stanie na palcach. Im lepiej wyćwiczone nogi i mięśnie tułowia, tym dłużej można znieść wysokie obcasy.  Ja ćwiczę z Olą.

wysokie obcasy

7. Sięgnij po specjalne wkładki do butów. Obecnie w każdej aptece i drogerii można dostać silikonowe lub żelowe. Wkładki i półwkładki tworzą bardziej miękkie podłoże dla przodostopia, a zapiętki zapobiegają obcieraniu.

 

8. Miej ze sobą plastry i przylepce. Ja nawet czasem przyklejam je „prewencyjnie” w miejsca, gdzie mam tendencję do otarć i pęcherzy. Moim absolutnym hitem są  plastry hydrokoloidowe. Zapytaj o nie w aptece, a nie pożałujesz:)

 

9. Ćwicz, ćwicz, ćwicz. Praktyka czyni mistrza! Jak będziesz zakładać wysokie obcasy od wielkiego dzwonu, to nie oczekuj łatwości w noszeniu. Choć w nich po domu. Możesz też zacząć – jak ja – od botków i grubych skarpet.

 

Zobacz też:

A Ty masz jakieś swoje sposoby na wysokie obcasy?

Polub, bo warto :)