Kiedyś nie było takiego wyboru, jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe. Nikt nie używał do nakładania cieni mgiełek typu Mac Fix+, czy jej tańszych zamienników. Nikt oprócz profesjonalistów nie utrwalał makijażu sprayami fiksującymi.  Był natomiast dostępny płyn Inglot Duraline. To wielofunkcyjny produkt do makijażu, który warto mieć w swojej kosmetyczce również teraz.

Inglot Duraline

Duraline to płyn, który ma umożliwiać aplikację na mokro sypkich i prasowanych cieni do powiek podkreślając głębię koloru i przedłużając trwałość makijażu. Producent obiecuje, że jedna kropla Duraline w połączeniu z sypkim cieniem pozwoli otrzymać wodoodporny eyeliner.

inglot duraline

Opakowanie

Produkt Inglot zamknięty jest w małej – bo mieszczącej jedynie 9 mililitrów – szklanej buteleczce z pipetką. Aby uwolnić kroplę kosmetyku wystarczy nacisnąć guziczek na górze nakrętki. Całość prezentuje się niezwykle estetycznie dzięki minimalistycznemu designowi. Dzięki temu, że butelka jest przezroczysta, widzimy ile płynu jeszcze zostało.

inglot duraline

Skład

Zazwyczaj nie analizuję składów kosmetyków do makijażu. Tu jednak składniki determinują specyficzne właściwości produktu, dlatego warto się im przyjrzeć. Zerknijmy więc:

INCI: Isododecane, Bis-Vinyl Dimethicone/Dimethicone Copolymer, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol.

Skład jest krótki, ale pewnie nic Ci nie mówi. Już tłumaczę. Duraline ma tłustą konsystencję, bo składa się w większości z emolientów. Pierwszy w składzie isododecane  to emolient, który zmiękcza, pomaga w rozprowadzaniu produktu i dodaje blasku. Później mamy kopolimer dimetikonu, a więc substancję znowu zmiększającą, a do tego wpływającą na lepkość kosmetyku i jego zdolności aplikacyjne. Następny glikol kaprylowy to kolejny emolient. Fenoksyetanol to po prostu konserwant. Ostatni w składzie glikol heksylenowy pełni funkcję konsystencjotwórczą. Zastosowany jest tu jako zmiękczacz i rozpuszczalnik.

Zastosowanie i działanie

Płyn Inglot Duraline jest faktycznie wielofunkcyjny.  Można go używać na kilka sposobów i uzyskać różne rezultaty. A więc może on służyć do:

„odmładzania” zaschniętych kosmetyków – produkty makijażowe umieszczone w słoiczkach, jak na przykład pomady do brwi czy eyelinery, mają tendencję do szybkiego zasychania i kamienienia. Kropla lub dwie Duraline przywrócą tym kosmetykom odpowiednią konsystencję. Podobnie z kończącym się tuszem do rzęs, który zrobił się za suchy.

tworzenia eyelinera w dowolnym kolorze – zamiast wydawać pieniądze na eyeliner w szalonym/nietypowym kolorze, który użyjemy tylko raz, możemy zrobić go same. Wystarczy odmierzyć odrobinę sypkiego cienia lub zeskrobać odrobinę prasowanego cienia do powiek, dodać kroplę Duraline, wymieszać i nałożyć skośnym pędzelkiem na linię rzęs.

stworzenia cienia w płynie o wodoodpornej formule – jeśli czeka nas dłuższa impreza, na której możemy się spocić, to warto sięgnąć po Duraline. Postępujemy tu, jak w przypadku tworzenia eyelinera, tym razem jednak nakładamy taki płynny cień na całą powiekę i rozcieramy granice. Trwałość makijażu oka będzie znacznie lepsza.

scalania pokruszonych kosmetyków prasowanych – upuściłaś na podłogę cień lub rozświetlacz i się pokruszył? Zbieramy potłuczony produkt i kruszymy na możliwie najmniejszy pył. Im większy produkt tym więcej Duraline dodajemy. Ubijamy i zostawiamy do wyschnięcia. Później wystarczy zeskrobać wierzchnią warstwę i kosmetyk jak nowy.

Gdzie kupić?

Płyn Inglot Duraline kosztuje 35 złotych. Nie jest to niska cena za tak małą ilość płynu. Jest on jednak bardzo wydajny oraz – jak już kilkukrotnie wspomniałam – multifunkcyjny. Moim zdaniem warto w niego zainwestować i mieć w swojej kosmetyczce „na w razie czego”. Kosmetyk można kupić na stoiskach Inglot w centrach handlowych, w sklepie internetowym marki oraz w perfumeriach Douglas.

Do zobaczenia,

Polub, bo warto :)