Każdy, chociaż raz w życiu, chociaż przez chwilę, czuł się głupi. Niektórym z nas to poczucie – czasem świadomie, czasem nieświadomie – jednak zostaje i towarzyszy, niszcząc życie.

Miałaś słabe oceny?

 

Wcale nie jesteś głupia. Szkolne oceny nie są wyznacznikiem poziomu inteligencji. W większości przypadków nie są nawet wyznacznikiem poziomu wiedzy. Aktualnie nie są wyznacznikiem niczego. Słabe oceny często nie świadczą źle o uczniu, a o nauczycielu lub o procesie edukacyjnym. Niewłaściwe warunki w klasie, zbyt duża ilość uczniów, zbyt dużo materiału, za mało czasu, nieumiejętność zainteresowania tematem przez nauczyciela, i tak dalej… W szkole za mało (jeśli w ogóle..) uczy się rozumienia i rozumowania, a za dużo wymaga się uczenia na pamięć. To, że nie masz świetnej pamięci nie znaczy, że jesteś głupia.

 

Nie rozumiesz czegoś?

 

Wcale nie jesteś głupia. Kiedyś bardzo się wstydziłam przyznać, że czegoś nie rozumiem. Teraz nie mam z tym najmniejszego problemu. Pytam. To właśnie od pytania zaczęła się grecka filozofia, będąca filarem naszej kultury i nauki. To, że mimo chęci nie rozumiałaś i nadal nie rozumiesz fizyki, nie znaczy, że jesteś głupia. To znaczy, że stosowane przez nauczyciela metody dydaktyczne nie były dla ciebie odpowiednie i/lub było za mało czasu na przyswojenie materiału i/lub zaistniały inne okoliczności uniemożliwiające zrozumienie. Wierzę, że każdy może zrozumieć wiele – trzeb tylko znaleźć odpowiednią metodę.

 

Nie wiedziałaś, że…?

 

Wcale nie jesteś głupia. Nikt nie jest chodzącą encyklopedią. I nikt nie musi nią być. Niewiedza a ignorancja to dwie różne rzeczy. To drugie zawsze pociąga za sobą to pierwsze, nie zawsze jest odwrotnie. Warto stale poszerzać wiedzę, ale od wiedzy ważniejsza jest umiejętność korzystania z niej i rozumienia tego, co się już wie. Nie wstydź się, że czegoś nie wiesz. Wstydzić się możesz w sytuacji, gdy nic nie robisz, by wiedzieć cokolwiek o czymkolwiek. Bo to prowadzi do ignorancji, a ignorancja jest niebezpieczna. Pamiętaj, że kulturalni ludzie nie wypominają innym niewiedzy – przekażą informacje, a ocenę pozostawią dla siebie.

 

Nie radzisz sobie z czymś?

 

Wcale nie jesteś głupia. Każdy ma jakieś predyspozycje. Fakt nieradzenia sobie na przykład z księgowością świadczy tylko o tym, że akurat nie masz do tej dziedziny predyspozycji i/lub wystarczającej wiedzy. Większość ludzi, która jest w czymś dobra ma do tego czegoś predyspozycje. Większość ludzi, która jest w czymś dobra, musiała włożyć wiele czasu i energii w wyćwiczenie tego czegoś. Nieodnajdywanie się w jakiejś dziedzinie nie jest równoznaczne z głupotą. Nie radzisz sobie z każdą pracą? Po prostu nie znalazłaś jeszcze tej właściwej dla siebie. Zmieniaj, szukaj, w końcu znajdziesz.

 

Nie masz papierka?

 

Wcale nie jesteś głupia. Tak jak posiadanie dyplomu ukończenia studiów nie jest dowodem czyjejś mądrości/inteligencji/wiedzy, tak jego brak nie oznacza, że jesteś głupia. Oczywiście, warto dyplom mieć. Przede wszystkim dla własnej satysfakcji z uzyskanej wiedzy, doświadczenia i włożonej w to pracy. Papier przydaje się też bardzo w urzędach. Na studia zawsze można pójść. Nigdy nie jest na to za późno! Miałam wielu studentów starszych od siebie, kilku starszych nawet od moich rodziców. I co? I byli to prawie zawsze moi najlepsi studenci. Bo im zależało. Bo wnosili do dyskusji dojrzałość życiową i intelektualną.

 

Usłyszałaś wprost „Głupia jesteś!”?

 

Wcale nie jesteś głupia. Czyjaś frustracja, brak kultury i panowania nad sobą to czyjś problem, nie twój. Nikt nie ma prawa mówić ci, że jesteś głupia. Nikt nie ma prawa cię umniejszać. Kropka. Ludzie, którzy umniejszają innych sami są malutcy. Wielcy i mądrzy pomagają rosnąć, a krytykują konstruktywnie, gdy zostaną o to poproszeni.

Polub, bo warto :)