Kocham biel, uwielbiam czekoladę. Jak zobaczyłam najnowszą paletkę Too Faced White Chocolate Chip i przeczytałam, że pachnie białą czekoladą, to przepadłam i kupiłam od razu. Czy było warto?

Too Faced White Chocolate


 

Paleta Too Faced White Chocolate (115 zł za 6,5 g) zawiera jedenaście cieni do powiek w trzech wykończeniach – matowym, perłowym oraz matowym z drobinkami. Kolorystyka palety jest raczej neutralna, bardzo stonowana i delikatna. Jakość cieni waha się od słabych po świetne.

Opakowanie

Opakowanie White Chocolate – zgodnie z nazwą – przypomina małą białą czekoladę. Wygląda to naprawdę uroczo i jest zgodne z przyjętą przez Too Faced stylistyką. Paleta jest naprawdę kompaktowa – ma 6,1 na 10,2 centymetrów. Wykonane z plastiku opakowanie zamyka się na zatrzask. Paletka z pewnością sprawdzi się w podróży – jest bardzo lekka i nie otworzy się sama. W środku znajduje się naprawdę spore lusterko, przy pomocy którego można spokojnie wykonać makijaż. Wypraski cieni są prostokątne. Jeden cień jest większy i ma 1,5 grama, dziesięć pozostałych – mniejsze, po 0,5 grama. Łącznie mamy tu tylko 6,5 grama produktu.

Na tle innych palet Too Faced

Too Faced White Chocolate Chip nawiązuje nazwą, kształtem i układem cieni do czekoladowych poprzedniczek – palet Chocolate Bar i Semi-Sweet Chocolate Bar. Opakowanie przypomina czekoladę, tym razem białą. W składzie cieni również mamy kakao. Na tym jednak podobieństwa się kończą.

Różnic jest całkiem sporo. Przede wszystkim White Chocolate jest znacznie mniejsza. Ma mniej cieni i znacznie mniej pojemne wypraski niż poprzedniczki, a cena za 1 gram produktu jest większa. W palecie Chocolate Bar za 1 gram cienia płacimy nieco ponad 10 złotych, w Sweet Peach 11 złotych, a w White Chocolate – aż 17,69!

Opakowanie w poprzednich paletach cieni Too Faced jest metalowe, w białej czekoladce jest plastikowe. Mimo tego, że paleta White Chocolate jest dużo mniejsza, to ma większe lusterko. Również kolorystyka i jakość cieni odbiega od tych w poprzednich paletach marki – czytaj niżej.

too faced white chocolate chip palette

Kolory

Kolorystyka palety Too Faced White Chocolate Chip różni się znacząco od dużych palet czekoladowych, czy ostatniej – Sweet Peach. Nie ma tu bardzo ciepłych odcieni ani głębszych kolorów. Jest jasno, świetliście i ultra naturalnie – bardzo „ślubnie”. Mamy tu cztery maty, pięć cieni perłowych i dwa maty z drobinkami (po nałożeniu raczej ich jednak nie widać).

Jeden większy cień to bardzo jasny matowy kremowy (Glaze) do nałożenia pod łukiem brwiowym i rozcierania pozostałych. Pozostałymi trzema matami wymodelujemy powiekę w subtelny sposób. Są one dosyć jasne i imitują naturalny cień. Dwa cieplejsze (Ambrosia i Cake Batter) są dokładnie w tej samej tonacji, tylko jeden jest jaśniejszy, drugi o parę tonów ciemniejszy. Chłodnym szarym matem Guilt free jasne blondynki mogą nawet uzupełnić brwi.

W Too Faced White Chocolate Chip mamy aż pięć perłowych cieni. Dwa z nich możemy użyć do rozświetlenia wewnętrznego kącika – prawie biały i genialnie napigmentowany Pearl Candy oraz delikatny róż Raspberry Rose. Ten ostatni ładnie wygląda też na całej powiece. Moim ulubieńcem jest różowe złoto Exotica. Srebrzysty Indulge też pięknie rozświetla powiekę. Ostatnia fiołkowa perła Sugared Raisin jest półtransparentna.

Maty z drobinkami są w palecie Too Faced White Chocolate najciemniejsze. Drobinek jednak raczej nie widać po nałożeniu cieni na powiekę. Neutralnym brązem Cookie Dough można nieco bardziej zaznaczyć zewnętrzny kącik. Nie będzie to jednak mocny efekt, bo nie jest to bardzo ciemny cień. Jeśli nam na tym zależy, to sięgnijmy po czerń Black Sugar.

Wszystkie odcienie w tej paletce są do wykorzystania i noszenia. Nie ma tu szalonych kolorów, których mało kiedy użyjemy. Niektóre kolory są bardzo do siebie podobne, co może być zarówno minusem, jak i plusem. Dzięki podobieństwu odcienie wspaniale się ze sobą łączą i nawet niedoświadczona w makijażu osoba nie zrobi sobie krzywdy. Niestety powoduje to również, że mamy ograniczone pole do popisu i makijaże, jakie można tą paleta wykonać będą do siebie podobne, a kolory mogą się zlewać. Podobnie jest z paletami Urban Decay z serii Naked – jeśli je lubisz, White Chocolate powinna przypaść ci do gustu.

Czy w składzie jest talk?

Wszystkie cienie Too Faced mają w składzie talk. Mam tak wrażliwe oczy, że czasem nawet beztalkowe cienie powodują u mnie zaczerwienienie. Jestem natomiast w ciężkim szoku, że cienie z palety White Chocolate ani razu nie wywołały żadnej, nawet najdrobniejszej negatywnej reakcji. Dodatkowo, zachwyciła mnie ich trwałość. Popimo mojej trudnej budowy oka, na bazie Urban Decay Eden wytrzymują w stanie niezmienionym aż do zmycia. Rozcierają się bardzo łatwo i ładnie łączą ze sobą. Maty są kremowe. Perłowe cienie mają tendencję do osypywania. Demakijaż jest bezproblemowy.

Podsumowanie

Paleta Too Faced White Chocolate Chip jest poręczna, idealna na podróż. Jej kolorystyka jest bardzo neutralna, spokojna i delikatna – doskonale sprawdzi się w subtelnych makijażach ślubnych, również dzięki doskonałej trwałości cieni. Zwolenniczki dużej naturalności i no make up make up będą z tego produktu zadowolone.

Pomimo dużego zróżnicowania jakości cieni w tej palecie, ostatnio tylko nią się maluję (przebiła więc The Balm Appetit). Ona faktycznie pachnie białą czekoladą! :) Kupisz ją w perfumeriach Sephora.

too faced white chocolate chip palette

too faced white chocolate chip palette

too faced white chocolate chip palette

too faced white chocolate chip palette

Swatche Too Faced White Chocolate:

too faced white chocolate chip palette

Czy to nie są kolory idealne na ślub?

Glaze

too faced white chocolate chip palette

too faced white chocolate chip palette

Glaze to bardzo jasny, prawie biały kremowy kolor o matowym wykończeniu. Cień ten jest trzy razy większy od pozostałych. Niestety dosyć słabo go widać pod łukiem brwiowym na mojej jasnej karnacji.

Pigmentacja 9/10
Ambrosia

too faced white chocolate chip palette

too faced white chocolate chip palette

Ambrosia to jasny różowawy beż o matowym wykończeniu. Ładnie i naturalnie prezentuje się w załamaniu powieki.

Pigmentacja 8/10
Exotica

too faced white chocolate chip palette

too faced white chocolate chip palette

Exotica to różowe złoto z fiołkowym tonem o perłowym wykończeniu. Idealne do nałożenia na całą powiekę. Absolutny ulubieniec w Too Faced White Chocolate Chip!

Pigmentacja 10/10
Pearl Candy

too faced white chocolate chip palette

Pearl Candy to bardzo jasny praktycznie biały o perłowym wykończeniu. Baardzo mocno rozświetla. Cudownie prezentuje się w wewnętrznym kąciku.

Pigmentacja 11/10
Raspberry Rose

too faced white chocolate chip palette

Raspberry Rose to jasny róż o złotym połysku i perłowym wykończeniu.

Pigmentacja 9/10
Indulge

too faced white chocolate chip palette

too faced white chocolate chip palette

Indulge to jasny srebrzysty z fioletowo-beżowymi tonami o perłowym wykończeniu. Angielskie słowo pewter doskonale opisuje ten odcień. Pięknie wygląda nałożony na całą powiekę. Mój drugi ulubiony cień w palecie Too Faced White Chocolate.

Pigmentacja 9/10
Guilt-free

too faced white chocolate chip palette

too faced white chocolate chip palette

Guilt-free to jasny betonowy szary o matowym wykończeniu. Nałożony w załamaniu powieki perfekcyjnie naśladuje naturalny cień. Używam go też do… wypełniania brwi. Daje bardzo delikatny, naturalny efekt – nie tylko dlatego, ze jest jasny, ale też słabiej napigmentowany.

Pigmentacja 6/10
Cake Batter

too faced white chocolate chip palette

too faced white chocolate chip palette

Cake Batter to jasny ciepły brąz o matowym wykończeniu. Ma w sobie różowe tony. Ładnie podkreśla załamanie powieki i zewnętrzny kącik. Idealnie komponuje się z kolorem Ambrosia.

Pigmentacja 9/10
Cookie Dough

too faced white chocolate chip palette

too faced white chocolate chip palette

Cookie Dough to średni neutralny matowy brąz ze złotymi drobinkami. Po nałożeniu na powiekę drobinki są raczej mało widoczne.

Pigmentacja 8/10
Sugared Raisin

too faced white chocolate chip palette

too faced white chocolate chip palette

Sugared Raisin to jasny fiołkowy o perłowym wykończeniu. Kolor jest półtransparentny, nawet po nałożeniu kilku warstw jest bardzo słabo widoczny. Rozczarowanie.

Pigmentacja 3/10
Black Sugar

too faced white chocolate chip palette

too faced white chocolate chip palette

Black Sugar to matowa czerń ze srebrnymi drobinkami. Nałożony przy linii rzęs wspaniale ją podkreśla. Drobinki po nałożeniu są raczej niewidoczne.

Pigmentacja 8/10

too faced white chocolate chip palette

too faced white chocolate chip palette

Skład cieni w palecie Too Faced White Chocolate Chip

too faced white chocolate chip palette

Skusisz się na paletkę Too Faced White Chocolate?

Polub, bo warto :)