Kobiety często porównuje się do róży. Od tego kwiatu wziął swą nazwę kolor różowy. Barwa ta przypisana jest akcji walki z rakiem piersi. Miesiącem tej kampanii wybrano październik. Właśnie z tej okazji pojawia się ten wpis. Chcę pokazać swoje aktualnie ulubione różane kosmetyki. Słowo różany ma kilka znaczeń. Może oznaczać zarówno zapach róż, ich kolor lub to, że w składzie kosmetyku jest ekstrakt z tego kwiatu. W poniższym zestawieniu jest więc coś do pielęgnacji twarzy, do włosów, do makijażu, jak i perfumy. Zapraszam do czytania!

Różane kosmetyki:

 

różane kosmetyki, Make Me Bio Garden Roses opinie

Make Me Bio, krem do twarzy Garden Roses

 

Nadszedł sezon jesienno-zimowy, podczas którego skóra narażona jest na działanie wiatru i zimna na dworze, a w pomieszczeniach niekorzystnie oddziałuje na nią włączone ogrzewanie. Wtedy najlepiej sięgać po różane kosmetyki. Od dłuższego czasu zwracam szczególną uwagę na skład kosmetyków pielęgnacyjnych. Krem marki Make Me Bio ma dobre składniki (woda różana, olej migdałowy, jojoba,  z orzechów makadamia, z róży demasceńskiej, masło z mango, witamina E, nie zawiera parabenów, konserwantów i sztucznych dodatków), przyjemnie gęstą i masełkowatą konsystencję, a do tego pachnie różami! Ładnie się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy i pozostawia skórę gładką i ukojoną. Ja stosuję go również pod oczy i na powieki. Uważam, ze to fajny krem do skóry wrażliwej i suchej (ale nie bardzo suchej). Obawiam się trochę o jego wydajność ze względu na konsystencję, ciekawe na ile wystarczy. Ogólnie jestem zadowolona – stosunek jakości do ceny jest tu bardzo korzystny. Krem kupiłam TU.

 

Zerknij:

Tak czy nie: olejek różany z Rossmanna

różane kosmetyki, szampon miracle rose

Schwarzkopf, szampon BC Bonacure Oil Miracle Rose

 

Oprócz skóry, w sezonie jesiennym cierpią też włosy. Lubię profesjonalne kosmetyki do włosów, sprawdzają się u mnie zdecydowanie lepiej niż te drogeryjne. Muszę jednak uważać, bo mam ultrawrażliwą skórę głowy skłonną do podrażnień. Niedawno skończył mi się szampon i postanowiłam wypróbować coś nowego. Moja skóra uwielbia różane kosmetyki, więc szukałam szamponu z esencją z róży. I znalazłam. Szampon Schwarzkopfa z serii BC Bonacure Oil Miracle Rose przeznaczony jest do wszystkich rodzajów włosów. Zawiera olejki wyekstrahowane z owoców Rosa Canina oraz z kwiatu róży z Damaszku, dzięki czemu przepięknie pachnie i działa kojąco na skalp. Bardzo ładnie się pieni i oczyszcza. Ostatnio po jego zastosowaniu nie stosowałam odżywki. Wprawdzie ku mojemu rozczarowaniu nie ułatwia rozczesywania mokrych włosów, ale efekt po wysuszeniu jest super! Nie ma najmniejszego puszenia czy elektryzowania, i co najważniejsze – włosy są tak gładkie, że mogłabym nawet odpuścić sobie prostownicę! Jestem zachwycona tym szamponem – zapachem, działaniem na włosy i skórę głowy. Coś czuję, że będzie to mój nowy ulubieniec i na stałe zagości pod moim prysznicem. Szampon dostępny TU.

różane kosmetyki, pomadka gosh

Gosh, pomadka Velvet Touch w kolorze „Rose”

 

Różane kosmetyki to nie tylko pielęgnacja, ale też kolorówka. Pomadka Gosh nie pachnie różami, ale ma piękny różany odcień. Jest to naturalny i elegancki odcień różu  – „kolor ust, tylko lepszy” (nie osiągniemy nim kiczowatego efektu lalki Barbie). Nadaje się do pracy, z powodzeniem zastąpi także na ustach „nudziaki” przy mocniejszym makijażu oczu na wieczór. Pomadka ma mieć wykończenie matowe, ale nie jest to płaski mat, a satyna. Dzięki temu rodzajowi wykończenia bardzo długo utrzymuje się na ustach. Można nią uzyskać różne efekty. Jeśli wklepiemy tylko odrobinę w usta, otrzymamy niezwykle naturalny efekt i nie będziemy potrzebować kredki do obrysowania ust. Jeśli chcemy mocniej podkreślić usta, to by uzyskać większe krycie, trzeba nałożyć jej więcej. W tym drugim przypadku nie obejdzie się bez konturówki. Pomadka reklamowana jest jako odżywcza, ja jednak nie zauważyłam jej działania pielęgnacyjnego. Najważniejsze, że nie przesusza. Myślę, że to pomadka z klasą – odcień a la „English rose” jest uniwersalny i zawsze odpowiedni. Do tego szminka ma super cenę.  Ja kupiłam ją TU.

różane kosmetyki, Tous Rosa

Tous, woda perfumowana Rosa

 

Zadbana kobieta nie zapomina o zapachu. Róże zazwyczaj kojarzą się z wiosną. Jesienią nie musimy jednak rezygnować z nut różanych w perfumach, trzeba tylko znaleźć odpowiednią kompozycję. Dla mnie esencją „jesiennej róży” jest woda perfumowana marki Tous o nazwie Rosa. Ten zapach jest właśnie jak róża – na początku pokazuje delikatne kolce, przez dłuższą chwilę jest intensywniejszy i przyjemnie drażniący. Zaraz jednak czujemy płatki róż, delikatne i kobiece. Tli się też jakiś czerwony owoc. Robi się ciepło i lekko pudrowo, ale nie cukierkowo. Nie sposób też nie poruszyć kwestii flakonu – raczej prosty, z dosyć dyskretnie wkomponowanym logo marki, pięknie prezentuje się na toaletce. Jak na „różowy zapach” woda perfumowana Rosa jest elegancka i nie tak oczywista, jakby się można było spodziewać. I dlatego lubię ją nosić. W Polsce wyłączność na ten produkt ma Sephora.

 

Zobacz też:

Trzy kosmetyki do twarzy pachnące różami

Próbowałaś już różane kosmetyki?

Polub, bo warto :)