Uroda

The Balm Appetit – recenzja i swatche wszystkich cieni

the Balm Appetit to kolejna paleta cieni do powiek amerykańskiej marki. Czy dorównuje jakością swoim poprzedniczkom?

the Balm Appetit


 

Paleta the Balm Appetit (139 zł za 13,5 g) zawiera dziewięć cieni do powiek w trzech różnych wykończeniach – matowym, metalicznym, satynowym/z drobinkami. Kolorystyka palety jest w większości neutralno-chłodna. Jakość cieni jest zróżnicowana  – od średnich po świetne.

Opakowanie

Opakowanie the Balm Appetit, jak u wszystkich produktów marki, jest tekturowe, ale bardzo porządne. W środku znajduje się średniej wielkości lusterko. Szata graficzna zachwyca pomysłowością i humorem. Po otwarciu widzimy napis „Eat your out”. W pierwszym momencie wydaje się, że cienie są w kształcie liter, ale to tylko nakładka, którą można zdjąć. Wypraski cieni są kwadratowe. Paleta jest średniej-mniejszej wielkości, świetnie sprawdzi się w podróży.

Na tle innych palet theBalm

Jak the Balm Appetit ma się do Meet Matt(e) Trimony, swojej poprzedniczki? Jest mniejsza, co może być zarówno plusem jak i minusem. Dzięki swojemu rozmiarowi jest poręczniejsza, i lepiej sprawdzi się podczas wyjazdów. Cenowo natomiast wypada słabiej. Zaraz po premierze paleta kosztowała 149 złotych, aktualnie sklepy internetowe obniżyły jej cenę do 139. Za tą kwotę otrzymujemy 13,5 grama cieni, natomiast w Meet Matt(e) za 159 złotych otrzymujemy aż 21,6 grama produktu.

the Balm Appetit

Jakość the Balm Appetit nie jest aż tak wysoka jak poprzedniczki, ponieważ nie wszystkie cienie są rewelacyjnie napigmentowane. Appetit wypada lepiej od Meet Matt(e) pod względem różnorodności wykończeń i kolorystyki. Wygrywają też nazwy cieni Appetit – są przeboskie, ich czytanie wywołuje uśmiech.

Czy w składzie jest talk?

Co ważne – wszystkie cienie theBalm są beztalkowe, czyli nie mają w składzie talku. Dzięki temu zminimalizowane jest ryzyko podrażnienia oczu. To faktycznie działa – mam superwrażliwe oczy i przy noszeniu cieni innych firm często mam oczy przekrwione, a nawet zdarzyły mi się spuchnięte powieki po demakijażu. Nosząc cienie theBalm nie mam żadnej negatywnej reakcji.

Podsumowanie

the Balm Appetit ma zarówno maty, cienie metaliczne, jak i satyny. Można nią wykonać makijaż zarówno całkowicie matowy, jak i całkowicie błyszczący. Świetnie nadaje się na dzień, ale bez problemu wykonamy nią także wieczorne smoky eye. Bez wahania stwierdzam, że the Balm Appetit to moja nowa ulubiona paleta. Kupisz ją TU.

Podobne palety:

the Balm AppetitPaleta the Balm Appetit obok palety theBalm Meet Matt(e) Trimony

Swatche the Balm Appetit:

Bruce Schetta

the Balm Bruce Schetta

the Balm Bruce Schetta swatch

Bruce Schetta to jasny kremowy kolor wpadający lekko w tony  brzoskwiniowe. Idealnie nadaje się pod łuk brwiowy. Cień ten ma dobra pigmentację i dobrą trwałość. Matt Lin z palety the Balm Meet Matt(e) Trimony jest ciemniejszy, bardziej żółty (80% podobieństwa). Strange z palety Urban Decay Naked 3 jest bardziej różowy (90% podobieństwa). Cień Inglot #354 jest o ton ciemniejszy (95% podobieństwa). Stitch By Stich z palety Zoeva En Taupe jest jaśniejszy, bardziej neutralny (85% podobieństwa).

Pigmentacja 8/10
Aplikacja 9/10
Trwałość 8/10
Ogólnie 8,5/10
Mac Encheese

the Balm Mac Encheese

the Balm Mac Encheese swatch

Mac Encheese to średni zgaszony fiołkowo-brązowy kolor. Angielskie mauve dobrze określa ten odcień. Średnia pigmentacja i dobra trwałość. Idealny do załamania powieki. Świetnie komponuje się z Tate R. Tots i Rocky Road-Icecream. Limit z palety Urban Decay Naked 3 jest bardziej różowy (90% podobieństwa).

Pigmentacja 6,5/10
Aplikacja 7/10
Trwałość 7/10
Ogólnie 6,5/10
Ray Sinbread

the Balm Ray Sinbread

the Balm Ray Sinbread swatch

Ray Sinbread to średni neutralno-chłodny brąz. Dobra pigmentacja i dobra trwałość. Idealny do załamania powieki. Matt Evans z palety theBalm Meet Matt(e) Trimony jest bardzo podobny, może odrobinę cieplejszy (95% podobieństwa).

Pigmentacja 7/10
Aplikacja 8/10
Trwałość 7/10
Ogólnie 7,5/10
Tate R. Tots

the Balm Tate R. Tots

the Balm Tate R. Tots swatch

Tate R. Tots to jasny do średniego odcień różowego złota z nutą fiołkowego o metalicznym wykończeniu. Świetna pigmentacja i bardzo dobra trwałość. Nałożony sam na całą powiekę „robi” cały makijaż oka. Mój absolutny ulubieniec w the Balm Appetit. Ostatnio maluje sie tylko tym cieniem! Handmade z palety Zoeva En Taupe jest jaśniejszy, bardziej złoty, bardziej błyszczący (80% podobieństwa).

Pigmentacja 9/10
Aplikacja 9/10
Trwałość 9/10
Ogólnie 9/10
Rocky Road-Icecream

the Balm Rocky Road-Icecream

the Balm Rocky Road-Icecream swatch

Rocky Road-Icecream to zgaszony ciemny śliwkowy idący w stronę brązu. Świetna pigmentacja i bardzo dobra trwałość. Doskonale pasuje do Tate R. Tots. Nadaje się do przyciemnienia zewnętrznych kącików lub nałożenia na całą powiekę w smoky eyes. Cień Factory z palety Urban Decay Naked 3 jest nieco ciemniejszy, bardziej złoty (85% podobieństwa). Mugshot z tej samej palety jest bardzo podobny, tylko bardziej brązowy (90% podobieństwa). Outline z palety Zoeva En Taupe jest trochę jaśniejszy, bardziej brązowy (90% podobieństwa).

Pigmentacja 8,5/10
Aplikacja 8/10
Trwałość 8/10
Ogólnie 8,5/10
Chris P. Bacon

the Balm Chris P. Bacon

the Balm Chris P. Bacon swatch

Chris P. Bacon to średni rudy o metalicznym wykończeniu. Zachwycająca pigmentacja i bardzo dobra trwałość. Pigment Mac Copper jest ciemniejszy, bardziej miedziany, ma więcej drobinek (85% podobieństwa). Cień Inglot #605 jest jaśniejszy, mniej błyszczący (85% podobieństwa). Pigment Inglot #24 jest bardziej złoty, bardziej błyszczący (80% podobieństwa).

Pigmentacja 10/10
Aplikacja 10/10
Trwałość 10/10
Ogólnie 10/10
Hal Apeno-Poppers

the Balm Hal Apeno-Poppers

the Balm Hal Apeno-Poppers swatch

Hal Apeno-Poppers to bardzo jasny beż z oliwkowymi podtonami i złotą poświatą. Ten cień jest mało widoczny na skórze (być może to kwestia jego jasności i odcienia, nie słabszej pigmentacji), daje efekt mokrej skóry. Można go nałożyć na całą powiekę lub w wewnętrznych kącikach dla delikatnego rozświetlenia, jednak u mnie nie utrzymuje się tam długo. Cień Flame z paletki theBalm Smoke Balm jest bardzo podobny, tylko ma srebrną poświatę (90% podobieństwa).

Pigmentacja 6/10
Aplikacja 4/10
Trwałość 4/10
Ogólnie 5/10
Artie Chokedip

the Balm Artie Chokedip

the Balm Artie Chokedip swatch

Artie Chokedip to średni chłodny szary o satynowym wykończeniu. Cień ten ma dobrą pigmentację i dobrą trwałość. Idealny do smoky eyes.

Pigmentacja 7/10
Aplikacja 7/10
Trwałość 8/10
Ogólnie 7,5/10
Alfred O’Pasta

the Balm Alfred O'Pasta

the Balm Alfred O'Pasta swatch

Alfred O’Pasta to bardzo ciemny chłodny szary/prawie czarny mat z niebieskimi drobinkami. Pigmentacja tego cienia jest średnia, trwałość dobra. Cień Blaze z paletki Smoke Balm jest ciemniejszy, ma więcej drobinek (85% podobieństwa). Cień Old Master z palety Zoeva En Taupe jest jaśniejszy, bardziej fioletowy (75% podobieństwa).

Pigmentacja 7/10
Aplikacja 8/10
Trwałość 7/10
Ogólnie 7/10

the Balm Appetit

Podoba Ci się the Balm Appetit?

  • Istota

    Mnie najbardziej przypadły do gustu kolory: Rocky Road-Icecream oraz Tate R. Tots. Mam jakąś fazę na różowe złoto i miedź ;)

  • Magda…

    Świetne opakowanie, ale te kolory jakoś mnie nie przekonują. Może dwa z nich bym wykorzystała. Nie mniej sam wpis świetny, bardzo dobra prezentacja i super efekty wizualne.

Copyright 2015-2017 thedaltonist.pl All Rights Reserved.