Owoce nie tylko świetnie smakują i pięknie pachną. Ekstrakty owocowe warto wdrożyć do pielęgnacji łącząc przyjemne z pożytecznym. Oto moje ulubione owocowe kosmetyki, które mają dobre działanie i cenę.

 

owocowe kosmetyki

 

Apis serum z witaminą C i białymi winogronami


 

Uwaga, to serum DZIAŁA! Mam cerę naczynkową, nadreaktywną, która rumieni się pod wpływem zmian temperatury i stresu. Już po tygodniu codziennego stosowania pięknie wyrównał się koloryt mojej skóry twarzy i znacznie zmniejszyła reaktywność. Ja stosowałam to serum pod krem, ale cerom mieszanym i tłustym wystarczy samo, tymbardziej że ma kremową konsystencję i ładnie nawilża. Do plusów należy także duża jak na serum pojemność – aż 100ml, niezła wydajność oraz opakowanie z wygodnym dozownikiem w formie pompki. Kupiłam je TU (klik).

 

Caudalie woda winogronowa


 

Kiedy myślę „owocowe kosmetyki”, to od razu przychodzi mi na myśl francuska marka Caudalie, która słynie ze swoich produktów z winogronami. Woda winogronowa to 100% ekologicznych winogron w formie sprayu. Coś podobnego do wody termalnej, tylko lepsze. Zapach jest niewyczuwalny, ale właściwości jak najbardziej. Woda winogronowa łagodzi, odświeża i nawilża skórę. Rozpylacz daje idealną mgiełkę, której nie trzeba osuszać. Doskonała na upały. Dostępna w aptekach lub TU (klik).

owocowe kosmetyki

 

Kallos maska bananowa


 

Lubię maski Kallosa. Od lat stosuję maskę mleczną, trochę krócej maskę keratynową – obie się sprawdzają. Kiedy wpadłam do drogerii Hebe po suchy szampon mignęła mi na półce maska bananowa. Cena jak przystało na Kallos niewysoka, więc postanowiłam wypróbować. Nie zawiodłam się. Maska robi, co ma robić – nawilża i nadaje lekki połysk. Jej największymi atutami są zapach – intensywnie bananowy, który utrzymuje się cakiem długo na włosach, oraz wydajność – za niecałe 10 złotych mamy litr (!) produktu. Maskę kupisz w drogeriach Hebe, albo TU (klik).

owocowe kosmetyki

Apis enzymatyczny peeling gruszkowy do twarzy


 

Masz problem z suchymi skórkami? Peeling gruszkowy Apisu to coś dla Ciebie. Świetnie usuwa martwy naskórek – oprócz enzymów ma w sobie delikatne granulki, więc jeśli zachodzi potrzeba, to można manualnie wspomóc złuszczanie. Rewelacyjnie nawilża, po zmyciu otrzymujemy efekt, jak po maseczce nawilżającej. Skóra jest wygładzona i taka… mięsista. Można go bezpiecznie stosować nawet kilka razy w tygodniu. A jak pachnie… prawdziwe tutti frutti! Takie kosmetyki to czysta przyjemność. Do kupienia TU (klik).

 

A Ty, jakie owocowe kosmetyki byś poleciła?

owocowe kosmetyki

Polub, bo warto :)