Niezbędnik panny młodej to zbiór rzeczy, które wyratują nas z kryzysowej sytuacji podczas ślubu i wesela. Te rzeczy absolutnie trzeba mieć!

Ślubny przybornik

Wyobrażamy sobie nasz ślub i wesele w wersji idealnej. W rzeczywistości rzadko kiedy przebiegają one bez żadnych komplikacji. Musimy być gotowe na wszystko! Trzeba mieć w zanadrzu przybornik, w którym znajdą się:

 igła i nitka – odpadnie guzik, coś się rozpruje, ktoś nadepnie na suknię – o zgrozo! – i naderwie się szew… można to szybko naprawić dzięki igle i nitce. W Rossmannie dostaniesz gotowy zestaw  z już przewleczonymi igłami zapakowany w zabezpieczające plastikowe pudełeczko.

rolka czyszcząca – ostatnia rzecz, o jakiej myśli pan młody w dniu ślubu to włoski, nitki i paproszki na garniturze. Takie niby tylko szczegóły są jednak widoczne na zdjęciach robionych przez fotografa z bliska, więc miejmy z zanadrzu mini rolkę czyszczącą. Są one prawie zawsze w drogerii na dziale z kosmetykami w formacie podróżnym.

chusteczki czyszczące – dziecko dotknie sukni brudną rączką, ktoś coś na nas wyleje… brrr! Jest jednak rada na takie mrożące krew w żyłach sytuacje. W salonie, gdzie szyto suknię mojej siostry polecono nam uniwersalne chusteczki czyszczące Domol. Zrobiłam próbę na starej sukience komunijnej i… to działa!

płyn antyelektrostatyczny – spódnica w sukni się elektryzuje, szczególnie jeśli uszyta jest z tiulu lub tafty. W salonie sukien dano nam płyn antyelektrostatyczny Ania, którym psika się tiul i dzięki temu nic się z nim nie dzieje. Taki płyn nie robi plam (sprawdzałam!) i raczej trudno z nim przesadzić.

agrafki – jeśli nasza umiejętność posługiwania się igłą i nitką zawiedzie lub czegoś nie da się zszyć w danym miejscu, to wtedy można użyć agrafki. W passmanterii do wyboru są różne rozmiary – od maleńkich po całkiem spore. Lepiej zaopatrzyć się w różne. Przezorny zawsze ubezpieczony ;)

małe nożyczki – zaciągnie się tkanina, gdzieś wystaje nitka, naderwie się paznokieć… wszystko się może zdarzyć. Dlatego niezbędnik panny młodej musi zawierać poręczne nożyczki. Najlepiej zabrać takie do paznokci – są precyzyjne i zajmują mało miejsca.

Ślubna kosmetyczka

W dniu ślubu chcemy wyglądać jak najlepiej. By tak było trzeba być odpowiednio przygotowanym. Ślubna kosmetyczka musi zawierać:

bibułki matujące – najgorsze co można zrobić, to przypudrować podkład świecący się od sebum. Fuj! Nadmiar trzeba usunąć, a dopiero potem pudrować! Inaczej efekt ciastka mamy gwarantowany. Moim zdaniem najlepsze są bibułki matujące Inglot.

płyn micelarny – tusz się rozmaże od łez wzruszenia, stara ciotka ubrudzi nam czoło intensywnie czerwoną pomadką… czasem zwykła chusteczka nie wystarczy, więc warto mieć „na zapleczu” mały płyn micelarny i płatki kosmetyczne.

patyczki kosmetyczne – przydadzą się nie tylko do usunięcia tak zwanych „śpiochów”, czy wytarcia lekko rozmazanego tuszu. Kiedy trzeba wydmuchać nos, to zamiast używać chusteczki i ścierać cały makijaż wokół, włóż do dziurek po dwa patyczki. To naprawdę się sprawdza!

lakier do włosów i wsuwki – tańczenie i przytulanie wszystkich może naruszyć wykonaną przez fryzjera fryzurę.  Wtedy możemy poprawić, podpiąć i „zalakierować”. Trzeba bardzo uważać, by nie przesadzić! Ja bym nie chciała gniazda na głowie…

suchy szampon, chusteczki do higieny intymnej, dezodorant – emocje, stres, upał, tłum ludzi na sali… na pewno  się spocimy, a włosy mogą przetłuścić się szybciej niż na co dzień. Wtedy sięgamy trzy wymienione rzeczy i znowu czujemy się świeżo.

płyn do płukania ust, nitka dentystyczna, mini pasta i szczoteczka – oprócz tańczenia, głównym zajęciem na weselu jest jedzenie. Po paru godzinach dobrze odświeżyć oddech – w końcu mamy do całowania pana młodego i wielu gości do porozmawiania.

kolorówka – oczywiście niezbędnik panny młodej obejmuje kosmetyki do poprawek makijażu. Podkład, puder sypki można przełożyć do małych podróżnych pojemniczków. Konturówka i pomadka to też konieczność. Jeśli mamy sztuczne rzęsy na pasku to zabierzmy ze sobą klej.

Ślubna apteczka

Dzień ślubu jest jednym z najpiękniejszych w życiu, ale też najbardziej stresującym. Zdrowie może wtedy zaszwankować na różne sposoby. Musimy być przygotowane na wszystkie ewentualności. W ślubnej apteczce powinnyśmy mieć:

tabletki przeciwbólowe – z nerwów lub zmęczenia może rozboleć głowa. Środki jak ibuprofen obniżają też gorączkę.

krople do oczu – warto je mieć na wypadek podrażnienia od kosmetyków lub zmęczenia oczu. Ciekawą opcją są krople, które psika się na powieki.

środki uspokajające – silne emocje i stres mogą wywołać atak paniki nawet u spokojnej osoby w dniu ślubu. Najszybciej chyba działają krople uspokajające.

krople żołądkowe – zdenerwowanie może objawiać się mdłościami lub ściskiem żołądka. Krople żołądkowe pomogą na to oraz w przypadku, gdy zaszkodzi nam weselne jedzenie.

środek na biegunkę – wstydliwa sprawa, ale możliwa do przydarzenia. Właśnie dlatego każdy niezbędnik panny młodej powinien mieć dwa środki – jeden z węglem, drugi z nifuroxazidum.

plastry – nierozchodzone buty mogą powodować pęcherze i odciski. Podobnie duża ilość tańca. Plastry przydadzą się też w przypadku skaleczenia. By nie było ich widać, dobrze wybrać cieliste.

Mam nadzieję, że taki niezbędnik panny młodej zapewni spokój w Twoim dniu!

Polub, bo warto :)