Zac Posen to ulubiony projektant Michelle Obamy. Praktycznie każda jej torebka jest jego projektu. I ja skusiłam się na jedną z nich.

torebka Zac Posen

 

Szukałam małej torebki, do której zmieści się telefon, puderniczka i szminka. Chciałam, by nie była cała czarna i miała złote elementy metalowe. Znalazłam taką na Shopbop. Wybrałam małą wersję modelu Eartha mało popularnej w Polsce marki Zac Posen. Jest idealna! Totalnie w moim stylu! Biało-czarna, o oryginalnym kształcie, z charakterystyczną dla wszystkich torebek projektanta dużą ozdobną klamrą. Pasuje mi do wszystkiego. Jest nieduża, ale mieści całkiem sporo. Obawiałam się, że skoro nie wykonano jej ze skóry saffiano, to może być podatna na uszkodzenia. Nic bardziej mylnego! Jak wszystkie akcesoria premium przychodzi w specjalnym worku do jej przechowywania, tzw. dust bag. Kiedy wyjęłam ją, od razu moją uwagę zwróciła bardzo porządnie wyglądająca, gruba skóra cielęca, której ciężko cokolwiek zrobić. To dobra inwestycja. Skorzystałam ze świątecznego upustu, więc cena była bardziej do przełknięcia, choć wciąż wysoka – kilkaset euro. Cieszę się, że się na nią zdecydowałam, bo szybko ją wykupiono i aktualnie nie jest już dostępna.

 

zac-posen-bok

torebka Zac Posen

zac-posen-open-zoom

torebka Zac Posen

torebka Zac Posen

 

Co sądzisz o torebce Zac Posen?

Polub, bo warto :)