Ostatnie dwa miesiące były dla mnie bardzo pracowite. I chorowite, niestety. Postanowiłam wynagrodzić to sobie… zakupami. Tak do mojej szafy trafiły buty Eva Minge.

Eva Minge to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej mody. Podoba mi się, że nie przejmuje się krytyką w kraju i konsekwentnie robi swoje. Dzięki temu odnosi sukcesy za granicą. Polka najbardziej znana jest ze swoich kolekcji haute couture, wystawianych w Paryżu. Tworzy też jednak rzeczy ready to wear, jak również dodatki. Wiedziałam, że Eva Minge ma w swojej ofercie torebki, ale nie miałam pojęcia, że projektuje też buty. Natknęłam się na nie przeglądając pewnej niedzieli jeden z moich ulubionych sklepów online. Do wyboru są różne modele – na płaskiej podeszwie, na średnim obcasie, na wysokiej szpilce, klasyczne i bardziej szalone.

[sociallocker id=”6140″]

Wybrałam model Adoria – klasyczny kształt z subtelnie zdobionym obcasem. Buty przychodzą w pięknym pudełku z logo Eva Minge i zapakowane są w firmowy papier. Szpilki wykonano ze skóry naturalnej licowej w kolorze szarym, a dokładnie jasnym gołębim kolorze. Obcas również pokryty jest w większości skórą. Jego ostatnie dwa centymetry pokryte są metalem, którego kolor dobrze oddaje angielskie słowo „gunmetal”. Ważne jest to, że szpilki – jak wszystkie rzeczy tej marki – robione są we Włoszech. To gwarancja dobrego wykonania i jakości produktu. Obecnie coraz więcej marek, np. Michael Micheal Kors, produkuje w Chinach. Dlatego tym bardziej doceniam włoską produkcję Minge.

Model Adoria dostępny jest w dwóch wersjach – 1A z obcasem 10,5 centymetra oraz 1B z obcasem 9 centymetrowym. Zdecydowałam się na tą drugą opcję. Dziewięć centymetrów ładnie wydłuża nogi, a jednocześnie pozwala dłużej stać, chodzić, tańczyć. Dzięki temu założę je zarówno na uczelnię, gdzie stoję bez przerwy 90 minut prowadząc zajęcia, jak i na wesele siostry, gdzie będę dużo „biegać”. Mega zaskoczeniem było dla mnie to, że szpilki są super wygodne. Buty są dobrze wyprofilowane, dzięki czemu ciężar ciała jest odpowiednio rozłożony i nie ma się wrażenia ciągłego stania na palcach, jak w niektórych butach. Z pewnością nie są to moje ostatnie buty Eva Minge. Duży wybór modeli oferuje ten sklep. Polecam bardzo.

buty Eva Minge

buty Eva Minge

buty Eva Minge

buty Eva Minge

buty Eva Minge

Jak Ci się podobają buty Eva Minge?

Ściskam!

[/sociallocker]

Polub, bo warto :)