Lifestyle

Myśl tygodnia

Ostatnio nie jest mi łatwo, bo wzięłam na siebie nowe i absorbujące obowiązki. Choć wymagają one ode mnie sporej inwestycji czasu i wysiłku, to wcale nie czuję się zmęczona czy zniechęcona. Wręcz przeciwnie! Im więcej mam do zrobienia, tym lepiej się wyrabiam. Po prostu nie marnuję czasu na marudzenie. Kolejne rzeczy wykreślone z listy to do dają mi niezłego kopa motywacyjnego do dalszego działania. Najważniejsze jednak, że czuję, że się rozwijam. Bez włożonego trudu i zmagań po drodze nie było by to możliwe.

Buziaki,

Polub, bo warto :)