Mac Strobe Cream to produkt-legenda, stosowany przez makijażystów na całym świecie. Na czym polega jego fenomen?

Mac Strobe Cream

Mac Strobe Cream to prosty sposób, aby nasz makijaż wyglądał świeżo i pięknie. Uwielbiam go! Sprzedawany jest jako nawilżający krem rozświetlający, ale to zdecydowanie coś więcej. Jest to produkt wielofunkcyjny, który można używać na co najmniej cztery sposoby.

Producent przedstawia go jako „szybki ratunek” dla skóry szarej i wyglądającej na zmęczoną. Zawiera on liczne składniki roślinne i antyoksydanty oraz opalizujące cząsteczki. Mają one pobudzać, odstresowywać, nawilżać, odświeżać i poprawiać wygląd skóry. I faktycznie tak jest.

Krem ma dosyć gęstą konsystencję. Po wyciśnięciu z tubki wydaje się biały, ale kiedy go rozsmarujemy widzimy piękny bardzo jasny róż ze srebrzystym połyskiem. Nie należy się obawiać niechcianego „efektu bombki” – po roztarciu zostaje delikatny blask (zobacz zdjęcia poniżej).

Strobe Cream szybko się wchłania, nie zostawiając tłustej warstwy. Dobrze współpracuje z większością podkładów, nie powoduje ich rozwarstwiania, ani warzenia. Na mojej skórze (mam mieszaną w stronę suchej) nawet po kilku godzinach wygląda świeżo. Nie polecałabym go jednak cerze tłustej.

Niedawno Mac wypuścił nowe odcienie Strobe Cream. Do wyboru mamy róż, brzoskwinię, srebro, złoto, a nawet… czerwień. Krem kupisz na stoiskach marki Mac w centrach handlowych lub ich sklepie internetowym oraz w niektórych perfumeriach Douglas.

Mac Strobe Cream

Po lewej grubsza warstwa Mac Strobe Cream, po prawej krem roztarty.

Jak używać Mac Strobe Cream?

Polub, bo warto :)