Tak, dzisiaj znowu o butach. Przysięgam, ten temat nigdy mi się nie znudzi! Ale do rzeczy… Dziś konkretnie o obcasach. To taki element obuwia, na który wiele osób nie zwraca uwagi. A jest on bardzo ważny, zarówno z konstrukcyjno-technicznego, jak i estetycznego punktu widzenia. Zbyt wysoki i/lub niewłaściwie wyważony sprawi, że chodzenie będzie udręką. Z kolei brzydki popsuje nawet najładniejszy projekt. Działa to również w drugą stronę – ciekawy, oryginalny obcas może być bardzo efektowną ozdobą stroju.

Nietypowy obcas jest jednym z silniejszych trendów, jeśli chodzi o akcesoria. W ofercie różnych marek – zarówno tych selektywnych, jak i sieciówkowych – znajdziemy duży wybór obuwia, które wyróżnia forma/kolor/kształt obcasa. Wśród oferowanych modeli wyróżniłabym trzy grupy, jeśli chodzi o obcasy. Pierwsza to pleksi. Przezroczyste obcasy o różnej tęgości, ale najczęściej szerokie i dosyć klockowate. Druga grupa to chrom. Obcasy srebre, lustrzane o różnych kształtach i wysokościach. Natomiast trzecia grupa to bryła. Obcas o wymyślnym, często obłym lub kanciastym kształcie.

W swojej szafie naliczyłam łącznie siedem par butów z ciekawymi obcasami. Szpilki z metalizowanym obcasem od Evy Minge, białe czółenka z lustrzanym obcasem i kowbojki z obcasem ściętym już widziałyście. Do tego dołączyły czarne botki z lustrzanym obcasem w kształcie kuli, szpilki z perłą na obcasie (tylko gdzieś je wsadziłam i nie mogłam przez to zrobić im zdjęcia), cieliste buty bez pięty z obcasem geometrycznie wyciętym oraz pantofle w pepitkę z obcasem „pod kątem”. Dlaczego tak polubiłam buty z nietypowymi obcasami? Bo 1) są interesującym urozmaiceniem prostych stylizacji, 2) w pewnym sensie zastępują biżuterię i 3) zwracają uwagę w pozytywnym sensie i zbierają liczne komplementy :)

Jak Ci się podoba ten trend?

 

Ściskam,

Polub, bo warto :)