Katarzyna Tusk, założycielka i główna autorka serwisu Make life easier, najpopularniejsza blogerka w Polsce, napisała książkę. Elementarz stylu ukazał się w zeszłym roku. Choć trochę się wzbraniałam, w końcu i ja sięgnęłam po tą pozycję.

 

Zachęciła mnie do tego znaczna obliżka ceny Elementarza w księgarni internetowej – z 49,90 na 27 złotych. Za pierwotną cenę nie zdecydowałabym się na zakup. 27 złotych wydawało się rozsądną kwotą za książkę w twardej okładce. Ciekawe jest to, że żadna lubelska biblioteka – nawet akademicka – nie posiada ani jednego egzemplarza Elementarza stylu. Przynajmniej jeden egzemplarz powinien się znaleźć w Bibliotece Głównej UMCS i Bibliotece Głównej KUL – każdy bowiem wydawca ma obowiązek dostarczyć tam nowowydaną książkę. Mija półtora roku od wydania, a w bibliotekach uniwersytetów ani widu ani słychu Elementarza (nie, książka nie jest w opracowaniu, pytałam!). Czyżby wydawnictwo Muza nie dopełniło swojego ustawowego obowiązku?

 

elementarz-stylu-main

 

Książka podzielona jest na cztery partie. Część pierwsza zatytułowana „Dlaczego nie mam się w co ubrać” wprowadza w podstawowe kwestie. Kasia pomaga krok po kroku w przejrzeniu naszej szafy i zrobieniu remanentu. Potem radzi, jak zbudować dobrą „bazę”. Podaje na tacy gotową listę rzeczy i kolorów uzasadniając co i dlaczego. Segment drugi składa się z gotowych przepisów na to, jak ubrać się na pięć rodzajów okazji. Otrzymujemy przydatne instrukcje co ubrać na rodzinne uroczystości, weekend za miastem, wieczór na mieście, spotkanie biznesowe, wielkie wyjście typu czyjś ślub.

Po zobaczeniu w spisie treści tytułu części trzeciej – „Cztery miasta, cztery style”, wydało mi się, że będzie ona zbędna. W trakcie czytania uświadomiłam sobie, że się myliłam. Kasia opowiada o stylach, które można zaobserwować na ulicach czterech stolic mody – Mediolanu, Londynu, Paryża i Nowego Jorku. Nie każe jednak Polkom ślepo naśladować mieszkanek tych wielkich miast, ale pokazuje, jak one tworzą swój styl, z czego on wynika, a także, którymi elementami mogłybyśmy się zainspirować. Co do ostatniej części „Oszukałam Cię. Ubrania nie decydują o stylu” mam mieszane uczucia. Tutaj Katarzyna porusza kwestię zachowania i manier. To bardzo dobrze, bo często się zapomina, że styl to także styl bycia. Z drugiej jednak strony wiele fragmentów brzmi w moim odczuciu moralizatorsko.

 

Elementarz stylu

 

O dziele Katarzyny wydawnictwo pisze, że „łamie stereotypy na temat mody i zdradza sposoby na to, aby zawsze wyglądać szykownie”. I tak faktycznie jest. Książka Kasi bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła – praktycznością, jak również dojrzałością i dystansem autorki do siebie i mody. Wartości, jakie Elementarz stylu przekazuje to umiar, staranność (jako przeciwieństwo niechlujności) oraz szacunek – wobec siebie i innych. Książkę czyta się błyskawicznie, napisana jest bardzo przystępnie. Kasia nie przyjmuje pozycji nieomylnego eksperta, a „dziewczyny z sąsiedztwa”. Brzmi jak dobra koleżanka, bez zadęcia i cienia apodyktyczności. Mam nadzieję, że wynika to ze skromności i sympatyczności autorki, a nie jest to świadomy zabieg korzystający z psychologicznego wykształcenia.

Ogromnym plusem publikacji są piękne fotografie, w większości wykonane przez Katarzynę. Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to że Kasia używa często modowych określeń bez wyjaśnienia ich. Ja wiem, czym jest „sweter o kroju trapezowym” czy „płaszcz w stylu brytyjskim”, ale przeciętny czytelnik może – i nie musi – wiedzieć. Zabrakło mi też objaśnienia rodzajów materiałów – taka wiedza zawsze się przydaje i na pewno wzbogaciłaby książkę pod względem merytorycznym. Niemniej jednak myślę, że Elementarz stylu byłby wartościowym nabytkiem zarówno dla początkujących, którzy potrzebują poprowadzenia za rękę, jak i dla zaawansowanych, bo pozwala przypomnieć podstawy i uporządkować myślenie o własnym stylu. Elementarz kupisz TU.

 

Elementarz stylu

 

Czytałaś Elementarz stylu?

bye the daltonist

Polub, bo warto :)