Wykorzystałam ostatnie dni wakacji na mały reset, ale już jestem z powrotem! Dziś o pewnej ciekawostce pielęgnacyjnej. W moje ręce wpadła czarna maska na wągry Pilaten Black Mask. Świetnie się złożyło, bo w lecie skóra wytwarza więcej sebum i potu, przez co pory mogą być bardziej zanieczyszczone. Przetestowałam więc nowy produkt z ochotą. Poniżej moja opinia.

Czarna maska na wągry Pilaten Black Mask


 

Produkt Pilaten to maseczka do twarzy typu peel off, czyli taka, która zastyga oraz którą można ściągnąć w mniej więcej jednym kawałku. Na pudełku znajdują się dwie nazwy: „Suction Black Mask” [dosł. ssąca czarna maska] oraz „Blackheads Extraction Mask” [dosł. maska wyciągająca wągry]. Dodatkowo marka deklaruje, że maska „głęboko wnika w skórę” by ją oczyścić. Ma usuwać „wągry, trądzik i inne zanieczyszczenia” oraz zmniejszać pory.

pilaten black mask, czarna maska na wągry

Opakowanie

 

Czarna maska na wągry przychodzi w eleganckim, czarnym pudełku ze srebrnymi napisami. Z tyłu umieszczona jest kilkupunktowa instrukcja użycia kosmetyku. W środku pudełka znajduje się czarna, błyszcząca tubka o pojemności 60 gramów. Muszę przyznać, że opakowanie wygląda na dużo, dużo droższe niż wynosi cena produktu. A do tego jest higieniczne i wygodne w użyciu.

pilaten black mask, czarna maska na wągry

Skład

Przed zakupem przeglądałam internet w poszukiwaniu składu tego kosmetyku. Znalazłam go na kilku stronach. Pilaten Black Mask zamówiłam w zaufanym sklepie. Gdy odebrałam zamówienie zauważyłam, że składniki są nieco inne niż na przeglądanych przeze mnie stronkach. Na pudełku mojego egzemplarza nie ma mocznika, są natomiast konserwanty i pigment oraz zapach. Wygląda na to, że skład kosmetyku został zmieniony. Mój egzemplarz ma w składzie:

Water – rozpuszczalnik, baza kosmetyku;

Polyvinyl alcohol – zagęszczacz i środek wiążący, umożliwia ściąganie maski w formie płatu;

Glycerin – gliceryna nawilża i wspomaga przenikanie innych substancji w głąb skóry;

Propylene glycol – glikol propylenowy nawilża;

Collagen – kolagen nawilża tworząc film na skórze, zmiękcza i wygładza;

Hamamelis Virginiana extract – ekstrakt z oczaru wirginijskiego działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, wspomaga gojenie i regenerację;

Portulaca Oleracea extract – wyciąg z portulaki pospolitej działa antyoksydacyjnie, czyli przeciwdziała starzeniu;

Bamboo charcoal – węgiel drzewny oczyszcza, reguluje produkcję sebum;

Dmdmhydantoin – konserwant;

Methylparaben – konserwant;

CI 77266 – pigment;

Parfum – zapach.

Skład jest krótki i konkretny, całkiem dobry. Cieszy obecność humektantów (substancji nawilżających) oraz wyciągów roślinnych, szczególnie z oczaru. Węgiel mógłby być wyżej w składzie. Niepotrzebny jest natomiast paraben na końcu, ale cóż. Nie można mieć wszystkiego. Jak na tanią, chińską maseczkę jest naprawdę ok.

pilaten black mask, czarna maska na wągry

Aplikacja i działanie

 

Na pudełku maski znajduje się dwupunktowa instrukcja obsługi. Punkt pierwszy zaleca umycie twarzy oraz położenie na niej ciepłego ręcznika w celu otwarcia porów skóry. Punkt drugi mówi, by nałożyć maskę w odpowiedniej ilości na co najmniej piętnaście minut oraz zdjąć ją, gdy poczujemy, że stężała. Pierwszy raz nakładałam Pilaten Black Mask palcami i był przy tym niezły bałagan, bo kosmetyk nieźle brudzi. Przy kolejnych użyciach przy aplikacji korzystałam z syntetycznego pędzla Maestro 992, co niesamowicie ułatwiło i przyspieszyło nakładanie oraz praktycznie całkowicie wyeliminowało brudzenie.

Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że czarna maska na wągry zadziała. Spotkało mnie natomiast pozytywne zaskoczenie. Po zdjęciu jej z twarzy pory były oczyszczone, na nosie i brodzie dodatkowo zwężone. Musze natomiast zaznaczyć, że moja skóra nie była mocno zanieczyszczona i nie miałam większych zaskórników. Miło zaskoczył mnie także całkiem przyjemny zapach kosmetyku. Z minusów produktu mogę wymienić długie oraz bardzo nierównomierne zastyganie maseczki.

 

Zobacz też:

Maseczka z węgla aktywnego superoczyszczająca

pilaten black mask, czarna maska na wągry

Podsumowanie

 

Czarna maska na wągry Pilaten jest produktem niezłym. Na mojej niezbyt zanieczyszczonej, mieszanej w stronę suchej cerze zrobiła to, co obiecane było na opakowaniu. U osób z dużymi zaskórnikami może jednak nie dać rady. Choć maseczka była skuteczna i całkiem zabawnie się jej używało, to jednak wolę oczyszczanie twarzy target=”_blank” glinką białą. Pilaten Black Mask jest bardzo dobrze dostępna online, a jej cena to około dziesięć złotych. Myślę, że za taką cenę warto ją wypróbować (ale jednoczesnie nie spodziewać się cudów i efektu photoshopa na twarzy przy większym zanieczyszczeniu, czy tłustej cerze).

Plusy

 

  • niska cena
  • dobra dostępność
  • wygodne i ładne opakowanie
  • nie podrażnia
  • działanie
Minusy

 

  • bardzo brudzi zanim zastygnie
  • długo zastyga
  • nie usunie większych zaskórników
  • niezbyt wydajny
Skusisz się na Pilaten Black Mask czy czarna maska na wągry nie jest Ci potrzebna?

 

Buziaki,

Polub, bo warto :)