Połowa, a nawet więcej ludzi na świecie to introwertycy. Dobrze więc wiedzieć, co ich kręci. A kręci nas całkiem sporo ;)

1. Pusta winda

Wsiadasz do windy, potem jeszcze grupka gadających pań, robi się dosyć ciasno, ale dochodzą jeszcze dwie osoby i wpychają się ze swoimi siatkami. Lądujesz na tylnej ścianie, ściśnięta jak sardynka. Panie nie przestają gadać, najwyraźniej uważają, że wszystkich interesuje konsystencja stolca wnuczka jednej z nich. Brrrr…

2. Automat do biletów

Kioski nie są złe, ale kolejki powodowane pogaduszkami z obsługującym już tak. Biletomat cudownie milczy, nie proponuje najnowszego Faktu z wyznaniami pogodynki z kanału dziewiątego i nigdy nie jest winny grosika albo pięć.

3. Paczkomaty

Ktokolwiek wymyślił paczkomaty, jest geniuszem! I zasługuje na wystawienie mu pomnika. Można odebrać swoją paczkę kiedy się chce, o 3 po południu albo o 1 w nocy. Nie trzeba z nikim rozmawiać, pokazywać dowodu, czekać aż pani na poczcie znajdzie twoją paczkę. Szybko i bez sztucznego uśmiechu.

4. Łazienka

 

Duża rodzinna impreza, pełno ciotek, wujków i innych kuzynów. Od pytań o narzeczonego, ślub, dzieci można oszaleć. Wtedy z ratunkiem przychodzi łazienka. Lepiej udawać biegunkę, by móc w spokoju poscrollować Instagram niż konwersować z ludźmi, których się widuje od wielkiego dzwonu.

5. Internet

Sieć to najlepsze, co spotkało ludzkość, a przynajmniej jej introwertyczną część. Rejestracja do lekarza online, zamówienie pizzy i taksówki przez aplikację, negocjacje przez maila. Cud, miód i orzeszki. Cudowność!

6. Tabliczka „Zamknięte”

Wydawałoby się, że tabliczka „zamknięte”/”urlop”/”remont” to raczej powód do irytacji, bo nie da się załatwić tego, co się chciało. Jednak w głębi duszy introwertyk odczuwa cichą radość. Radość z braku interakcji z niemiłą panią urzędniczką/nadgorliwą sprzedawczynią/kimkolwiek.

7. Drugi introwertyk

Wszystkie powyższe rzeczy są fajne. Ale tym, co tak naprawdę podnieca introwertyka jest… drugi introwertyk. Ktoś, kto rozumie, że nie masz ochoty nigdzie dziś wychodzić lub, że nie masz ochoty ciągle rozmawiać. Wspólne milczenie bez skrępowania. Nie ma nic lepszego.

Polub, bo warto :)